10 inspirujących cinemagraph ślubnych (kinografika)

Cinemagraphy są naprawdę fajne. Przyciągają naszą uwagę swoją interesującą jakością. Niezupełnie zdjęcie, niezupełnie wideo, oszukują umysł, sprawiają, że widzi on coś magicznego.

Co to jest cinemagraph?

Co to jest cinemagraph (kinograf, kinografika)? To tradycyjne zdjęcie, które zawiera również animację. Innymi słowy, zdjęcie się porusza, ale to nie jest film. Cinemagraph są naprawdę fajne. Nic dziwnego, że ten “styl fotografii” zyskuje na popularności w świecie ślubów. To niesamowity sposób na „przeżycie” chwili.

Historia cinemagraph

Szczerze. Ciężko stwierdzić na pewno. Wielu przypisuje powstanie cinemagraph parze fotografów mody; Jamie Beck i Keving Burg. Jako pierwsi pokazali cinemagraph światu podczas Fashion Week 2011 w Nowym Jorku. Zaczęli oni tworzyć i udostępniać serię ruchomych zdjęć, co wzbudziło wiele zainteresowania społeczności mody i mediów.

Nie było w tamtych czasach odpowiedniego terminu na opisanie tych kreatywnych zdjęć. Jamie i Kevin stworzyli określenie cinemagraph (w naszym tłumaczeniu kinograf). Pierwsze kinografy fotografowie tworzyli w narzędziach, takich jak Adobe After Effects. Stworzenie jednego żywego zdjęcia zajmowało niekiedy nawet tydzień.

pierwszy cinemagraph
Pierwszy cinemagraph stworzony przez Jamie Back i Kevin Burg, opublikowany 13.02.2011

Animowany GIF czy Cinemagraph?

Internetowe debaty cinemagraph kontra gif nie mają końca. Przecież cinemagraph to gif. Oczywiście, ale są różnice. Na wstępie – gif to format pliku. Ku Twojemu zdziwieniu, gif nie musi być animowany. Animowany gif to grupa obrazów odtwarzanych po kolei. Może być to zlepek zdjęć lub wycinek video. I to będzie Twój animowany GIF.

Natomiast cinemagraph, też jest zapisywany w pliku gif lub video. Ale cinemagraph to styl poruszającego się zdjęcia, w których zachodzi zestawienie między bezruchem jednej części obrazu z inną częścią w pętli. Dlatego cinemagraph jest tak hipnotyzujący.

Jeżeli chcesz zobaczyć jak stworzyć cinemagraph to napisz w komentarzu. Z pewnością zaspokoimy ciekawość naszych czytelników. A teraz zapraszam na:

Inspirujące cinemagraphy dla fotografów ślubnych

Czy warto używać cinemagraphy na blogu?

Z pewnością jest to świetne medium do zwiększania zaangażowania na stronie www w porównaniu do obrazów statycznych. Jest w nich coś co urzeka i sprawia, że osoba, która ogląda wpis na Twoim blogu z dziesiątkami zdjęć z wesela lub sesji plenerowej, zatrzymuje się na dłużej widząc cinemagraph. Podnoszą one atrakcyjność wpisu na blogu. Mogą opowiadać historię lepiej.

Cinemagraph zatrzymuje konkretny moment w czasie i przywraca go do życia. Jeśli zrobisz to dobrze, to Twój cinemagraph może skupić odbiorców na konkretnym doświadczeniu, które sprzedajesz.

Cinemagraphy mogą pomóc zwiększyć sprzedaż, dać dobre pierwsze wrażenie, a nawet przekonać ludzi do pozostania na Twojej stronie. Finalnie cinemagraphy świetnie nadają się do reklam w social media. Statystyki pokazują, że współczynnik konwersji może wzrosnąć o 5.8x przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztu kliknięcia. Daje do myślenia?

Używasz cinemagraphy na swojej stronie? Napisz nam w komentarzu dlaczego i jakie są plusy z ich publikacji. Jeżeli masz fajny cinemagraph wyślij go nam na help@kreatywni.co a opublikujemy go w poście na blogu!

You May Also Like
koronawirus fotografia slubna 00043
Czytaj Dalej 69

Zaręczyny i ślub w czasie epidemii koronawirusa

Ani fotograf, ani para podczas wielomiesięcznego planowania ślubu i wesela, nie spodziewali się, że pojawi się epidemia koronawirusa, która sparaliżuje gospodarkę i życie codzienne. Nietypowy ślub w czasach koronawirusa wg. Agnieszki Marsh.
10 0 1004 1mp trump781  1
Czytaj Dalej

Jak rozpocząć własny projekt fotograficzny

Jeżeli szukasz przygody, zabawy lub też chcesz zrobić coś innego, podnieść poziom swojego warsztatu fotograficznego lub najzwyczajniej w świecie się nudzisz, a wyznajesz zasadę, że nuda to strata czasu, z pomocą mogą przyjść projekty fotograficzne.
51
Czytaj Dalej 86

Wiosna w koronie

Przez ostatnie dziesięć lat zajmowałem się tylko ślubami, no może z małymi wyjątkami. Kiedyś było jakoś więcej czasu…